
Stopa atlety
16 lutego 2026
Egzema a szyna derotacyjna
1 marca 2026Rola starszego rodzeństwa w leczeniu stopy końsko-szpotawej metodą Ponsetiego jest ogromna na każdym etapie leczenia i często niedoceniana (lub bagatelizowana), a realnie wpływająca na skuteczność terapii, szczególnie w okresie noszenia szyny derotacyjnej.
Być starszym rodzeństwem clubfoota…
Być starszym bratem lub starszą siostrą dziecka urodzonego z wrodzoną stopą końsko-szpotawą bywa wyzwaniem wielowymiarowym. Rozkład sił w rodzine ulega przesunięciu na najbardziej (czasowo) potrzebującego członka rodziny, a codzienne życie z gipsami, szyną derotacyjną, protokołem godzinowym jej stosowani, rygorem i regularnością (czasu ale też i wizyt kontrolnych), ćwiczeniami zmienia oblicza rodzin mniej lub bardziej.
Choć nie ma jeszcze badań bezpośrednio dotyczących roli starszego rodzeństwa w tzw. „compliance” (zgodności) leczenia stopy końsko-szpotawej to przegląd systematyczny sugeruje, że programy wsparcia skierowane do rodzeństwa (tzw. „sibling-oriented care”) mogą poprawiać emocjonalne i behawioralne funkcjonowanie dobrze rozwijających się dzieci, które mają chore rodzeństwo.
Badania jakościowe wykazały, że rodzeństwo dzieci z chorobą przewlekłą często przyjmuje role opiekuńcze i adaptacyjne, co wpływa zarówno na ich własne doświadczenia emocjonalne, jak i relacje rodzinne. A to pośrednio wspiera naszą tezę, że obecność i wspierająca rola starszego rodzeństwa ma realne znaczenie kliniczne i psychospołeczne.
Rola emocjonalna
Starsze rodzeństwo:
- normalizuje leczenie („to po prostu coś, co robimy codziennie”, „szyna to element rutyny, nie ma się czym przejmować. To normalne.”)
- zmniejsza poczucie „inności” i chroni przed wykluczeniem
- buduje młodszemu rodzeństwu poczucie bezpieczeństwa
- wspiera sprawczość i konsekwencję zarówno rodziców jak i malucha z wadą
- zmniejsza napięcie rodziców, co wpływa na przebieg leczenia
- często zdejmuje np. z szyny derotacyjnej negatywne przekonania, które noszą rodzice) przez co wytraca ona ładunek emocjonalny!
Dzieci bardzo silnie reagują na reakcję rodzeństwa. Jeśli brat czy siostra traktują gips, szynę derotacyjną czy ortezę ADM jak coś zwyczajnego – dziecko ze stopą końsko-szpotawą przyjmuje to jako normę. Z kolei jeśli starsze dziecko nie jest zazdrosne i nie czuje się wykluczone z terapii rodzeństwa, rozumie czym leczenie jest i jak wygląda – jest bardzo dużym wsparciem terapii i konsekwencji stosowania szyny czy ćwiczeń. Dlatego należy tłumaczyć prostym językiem, czym jest wada i pokazać zdjęcia przed i po leczeniu i pozwolić starszemu dziecku zadawać pytania.
Dzieci, które mają wspierające rodzeństwo, nie czują stygmatyzacji i nie słyszą w domu narracji „biedne dziecko”, przez co mają wyższą akceptację leczenia i rzadziej sabotują szynę derotacyjną, a to przekłada się na całość terapii – rzadziej mają nawroty wynikające z braku tzw. „brace compliance” (uczciwego i rygorystycznego stosowania szyny derotacyjnej).

Rola modelowania postawy
Starsze rodzeństwo może:
- pokazywać, że „sprzęt medyczny to nic strasznego” – traktować szynę jako coś zwyczajnego, przez co wytraca ona ładunek emocjonalny!
- pomagać przy zakładaniu ortezy
- pilnować rutyny wieczornej
- przypominać o zasadach (np. „nie zdejmujemy bez pytania mamy”) i pilnować bucików na stopach
- chwalić młodsze rodzeństwo za wytrwałość i odwagę („jestes bohaterem!”)
Czasem rodzeństwo samo chce „też takie buciki” i czasem próbuje je podkraść i zakładać – i to można twórczo wykorzystać (np. zabawa w symetrię, w „supermocne stopy”). W wielu rodzinach to właśnie starsze dziecko staje się „strażnikiem ortezy”.

Pomoc „techniczna”
Starsze dziecko może:
- podać skarpetki
- przynieść szynę derotacyjną czy ADM
- przypomnieć o kontroli
- uczestniczyć w ćwiczeniach jako „trener”
Bo to buduje więź, zmniejsza poczucie wykluczenia i przeniesienia uwagi rodziców na dziecko z wadą i redukuje zazdrość. Starszak jest „włączony” w życie rodzinne i terapeutyczne.

Wsparcie w kryzysach
W życiu niemowlęcia istnieje wiele trudnych okresów, z którymi borykają się rodzice wszystkich dzieci niezależnie od tego, czy dzieci te noszą szynę derotacyjną czy nie. Oczywiście ich nasilenie jest różne i przebiega w różnym stopniu. Jako rodzice, często czasowe problemy zrzucamy na szynę derotacyjną, wierząc, że jej odstawienie poprawi sytuację. I bywa tak, ale tylko przez chwilę. Jednakże decyzja to może być zgubna w skutkach (ryzyko nawrotu rośnie).
Zazwyczaj w rozwoju dzieci mamy do czynienia z tzw. „skokami rozwojowymi” czy „skokami wzrostowymi”, które pomagają dziecku osiągać kolejne „kamienie milowe”, czyli nowe umiejętności potrzebne w rozwoju. Okres około 2–3 roku życia bywa trudny:
- bunt przeciwko szynie derotacyjnej
- próby jej zdejmowania (odpinanie pasków)
- nocne protesty i pertraktacje
- dolegliwości bólowe, dyskomfort
- słabe spanie, częste wybudzanie
- kręcenie się w łóżku by znaleźć pozycję do spania „na nowo”, uderzanie szyną i butami w materac, szczebelki łóżka czy ramę
Starsze rodzeństwo w tym czasie może:
- spać w tym samym pokoju i dawać poczucie bezpieczeństwa
- odwracać uwagę
- włączać szynę derotacyjną w zabawę („robot-nogi”, „rakieta”, „super buty”)
To zmienia ortezę z „narzędzia przymusu” w element wspólnego świata.
„Ja też tak miał_m.”
Jeśli jedno dziecko w rodzinie miało stopę końsko-szpotawą, a rodzi się kolejne (z wadą ), rola rodzeństwa zmienia się diametralnie. I tu już mówimy nie tylko o wsparciu emocjonalnym – ale o realnym wpływie na przebieg leczenia.
Starsze dziecko może:
- pokazać swoje proste stopy lub operowane stopy albo „ku przestrodze” albo „ku akceptacji” innego wyglądu
- powiedzieć: „też nosił_m gipsy, też miał_m takie buty”
- znormalizować ortezę
- motywować do aktywności fizycznej jako stylu życia
Dla młodszego dziecka to redukcja lęku i mniejszy opór, co do różnych etapów leczenia. A za tym idzie większa akceptacja wady i terapii. W psychologii to klasyczne modelowanie społeczne – silniejsze niż przekaz rodzica.
Dla rodziców, którym urodziło się drugie dziecko z wadą jest też prościej: są mniej przerażeni, wiedzą jak leczyć i jak się do leczenia przygotować, wiedzą, że leczenie działa (albo nie działa w przypadku leczenia operacyjnego i modyfikacji metody Ponsetiego), bo mają „żywy dowód skuteczności”. Starsze dziecko staje się dowodem. Jednakże w przypadku dzieci starszych leczonych niewłaściwie, możemy mieć pewne zagrożenia.
Pewne zagrożenia
Starsze dziecko może:
- czuć zazdrość o uwagę rodziców
- czuć się mniej ważne
- zacząć prowokować i sabotować leczenie (np. zdejmując szynę)
- odczuwać lęk („czy ja też będę musiał nosić takie buty?”)
- regresować rozwojowo
- brać na siebie zbyt dużą odpowiedzialność
Dlatego kluczowa jest równowaga i znalezienie czasu tylko dla starszego dziecka, docenianie jego roli i nazywanie emocji („wiem, że to może być trudne”). Ale ważne jest również, by nie robić ze starszaka opiekuna clubfootowego malucha. On ma dawać wsparcie i pomoc przy bracie czy siostrze to nie może być to jego obowiązek. Pamiętajmy, że rodzicami jesteśmy MY, dorośli.
W kilku badaniach stwierdzono, że rodzeństwo dzieci przewlekle chorych:
- ma większe ryzyko problemów emocjonalnych (np. lęk, smutek) niż rodzeństwo bez takiego doświadczenia
- doświadcza buntu, obaw, poczucia odpowiedzialności
- ale także rozwija umiejętności opiekuńcze i adaptacyjne
Należałoby tu jeszcze uwzględnić sytuację, gdy starsze dziecko również miało wadę, ale jego leczenie przebiegało inaczej niż leczenie młodszego członka rodziny ze stopą końsko-szpotawą. Dzieje się tak, gdy różnica wieku między dziećmi jest duża. Zazwyczaj ok. 25% rodzin ma pozytywny wcześniejszy wywiad pod kątem występowania tej deformacji w rodzinie (GENETYKA) i zdarza się, że starsze dziecko doświadczyło nieprawidłowego leczenia, np. operacyjnego.
Wówczas taki starszak może doświadczać:
- poczucia porażki
- porównywania się
- obniżenia poczucia własnej wartości ze względu na mankamenty fizyczne lub niesprawność
- zamknięcia i stygmatyzacji
- żalu („ja byłem przez was leczony źle, a on/ona ma szansę”)
- frustacji
Ważna jest wówczas rozmowa. Zrozumienie problemu w tym aspekcie pozwoli pracować nad obszarami, które wymagają troski i czułości.
„Instrukcja użycia starszaka”
Starsze rodzeństwo nie jest „dodatkiem do leczenia”. Jest częścią systemu terapeutycznego. Konieczne jest włączenie go w ten proces. Zaranie na wizytę, na gipsowanie, pokazanie szyny derotacyjnej czy ortezy ADM, założenie takiego sprzętu pluszakowi. Ale przede wszystkim nazywanie rzeczy po imieniu. To redukuje lęk.
Należy poświęcić starszemu dziecku czas i wprowadzić go w leczenie brata/ siostry, by był zaznajomiony z wadą stopy i etapami leczenia na tyle, na ile jest w stanie je zrozumieć. Używanie prostych komunikatów pomaga:
- „To jego/ ją nie boli.”
- „Braciszek ma specjalne buty, żeby jego stopka była prosta i sprawna. Byście mogli potem bawić się razem!”
- „Możesz mu pomagać, ale mama i tata decydują.”
Należy też starszakowi dać nieco przestrzeni na bycie niezainteresowanym pomocą i nieco „obojętnym” – to jego sposób na poradzenie sobie w nowej sytuacji domowej. Przestrzeń na jego emocje i obawy, na uwagę rodziców skupioną tylko na nim jest konieczna do prawidłowego emocjonalnego funkcjonowania w rodzinie. Dlatego też

Długofalowy efekt
Chociaż konkretne badania dotyczące rodzeństwa w leczeniu clubfoot nie istnieją w literaturze (jak dotąd), to pośrednie dowody wykazują, że
- rodzeństwo wpływa na psychospołeczne funkcjonowanie dziecka z chorobą
- wsparcie rodzeństwa wpływa pozytywnie na adaptację i jakość życia rodziny
- interwencje obejmujące rodzeństwo pokazują korzystne efekty emocjonalne i behawioralne
To daje miejsce na hipotezę kliniczną, że aktywne wsparcie starszego rodzeństwa może pozytywnie wpływać na przyjmowanie i utrzymywanie terapii (np. noszenie ortezy) poprzez:
- lepszą emocjonalną adaptację
- wzmacnianie rutyn i compliance
- zwiększenie rodzinnego wsparcia
Dobrze włączone w proces leczenia rodzeństwo rozwija empatię do „inności” i zauważa osoby niepełnosprawne (w różny sposób) w społeczeństwie, uczy się odpowiedzialności i buduje odporność psychiczną. Zdejmuje budowanie wartości siebie z „mieć” na „być”.
GRUPA WSPARCIA

Dołączając do grupy, zyskujesz dostęp do sprawdzonych informacji o leczeniu metodą Ponsetiego, realnego wsparcia innych rodziców oraz przestrzeni na pytania, wątpliwości i codzienne problemy związane z leczeniem i opieką.
To miejsce tworzone przez rodziców – dla rodziców.
ŹRÓDŁA:
- Zdjęcie w nagłówku Image by shurkin_son on Freepik
- Hartling L, Milne A, Tjosvold L, Wrightson D, Gallivan J, Newton AS. A systematic review of interventions to support siblings of children with chronic illness or disability. J Paediatr Child Health. 2014 Oct;50(10):E26-38. doi: 10.1111/j.1440-1754.2010.01771.x. Epub 2010 Jun 27. PMID: 20598075
- Subasinghe K, Petsky H, Mitchell AE, Plummer K. Experiences of siblings of children with chronic health conditions: A qualitative study in the Australian context. J Pediatr Nurs. 2025 Nov-Dec;85:378-387. doi: 10.1016/j.pedn.2025.08.019. Epub 2025 Sep 8. PMID: 40925105
- Kirchhofer SM, Orm S, Briggs NE, Fredriksen T, Zahl E, Prentice CM, Botta M, Kelada L, Sansom-Daly UM, Vatne TM, Fjermestad KW. Siblings in families of children with chronic disorders: a model of risk and protective factors. J Pediatr Psychol. 2025 Jun 1;50(6):488-499. doi: 10.1093/jpepsy/jsaf017. PMID: 40327755; PMCID: PMC12206301
- Boruszak J., Gryglicka H.: „Sytuacja zdrowego rodzeństwa w rodzinie z dzieckiem przewlekle chorym„, Borgis – Nowa Pediatria 3/2014, s. 103-110









